Hej kochani:)
Oli miał robione dzisiaj wyniki i są super! Ponad normę :) czuje się super, energii ma masę, biega po dworze od rana do nocy, ciężko go uchwycić na zdjęciach cały Olinek! Korzysta z czasu wolnego, bo już w przyszły wtorek jedzie do Gliwic, a później autoprzeszczep we Wrocławiu niestety jeszcze w starej klinice, a nie w Przylądku Nadziei ale ważne, że to już za chwilkę.... i Włochy, wyjazd po życie i zdrowie Olivierka!
Dziś taka smutna rocznica... Dokładnie rok temu zaczęły się problemy Olinka. Na Bujwida trafił w październiku, ale pierwszy raz na ostry dyżur trafił właśnie 13 września... Jeszcze wtedy nikt nie widział z czym przyjdzie się mu zmierzyć i jak trudna walka przed nim....Za to dziś spędził ten dzień zupełnie inaczej niż rok temu :) ! Od rana na podwórku, plac zabaw... uśmiech na buźce, wystarczy spojrzeć na zdjęcia!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz