Czasami jedno spojrzenie... I nie możesz przejść obojętnie. Nie możesz przejść obojętnie obok tego małego dziecka. Tak było z Oliniem.
Znałam go od dawna, widziałam reportaż... Olivier miał przejść terapię w Polsce, super... Jakiś czas temu zauważyłam że potrzebują dla Olivierka krwi... Wtedy zobaczyłam rozpacz mamy. Olivier potrzebował płytek krwi, ich brakowało, a przecież nie mogło zabraknąć! I tak poznałam Magdę - jego wspaniałą mamę. Kilka dni później okazało się, że Olivier wypadł z protokołu! Nie ma szans na terapię w Polsce... Musi wyjechać do Włoch.
Brak odpowiedzi na chemie TVD, kolejna inna przed nim. Rodzice od tej chwili widzieli, że potrzebują ogromnych pieniędzy, aby dać swojemu ukochanemu synkowi większe szanse na życie....I to uczucie... Gdy wiesz, że życie twojego dziecka zależy od pieniędzy... Nie mogłam zostawić ich samych! Olivier to cudowny chłopczyk, patrząc na jego zdjęcia... nie widać chorego chłopca, widać wesołego, pełnego energii Olinka! Który walczy i się nie poddaje! Tak bardzo chce żyć... Rak odebrał mu beztroskie dzieciństwo, nagle domem stał się szpital... A on mimo wszystko jest tak wesoły!
Oli walczy, razem z nim rodzice, rodzina, bliscy, przyjaciele i ja.... Ale nie da rady bez Was! To Wy możecie podarować mu szansę na życie...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz