Widział mnie pierwszy raz w życiu, a od razu poszedł ze mną sam na podwórko, ciągle coś opowiadał :) jakbyśmy się już dawno znali. Nawet się nie zorientowałam kiedy zamienił nasze kubki z piciem, stawiając przede mną swój pusty i mówiąc "o wypiłaś" :)
Na placu zabaw istne szaleństwo :) Oli chce tu, Oli chce tam! Dołączyła do nas też ciocia Paulina Szubińska-Gryz :)
Patrząc na Olinka nie widać po nim całkiem, że jest chory! Ma tyle energii ile nie widziałam już dawno u zdrowego dziecka! Żeby zrobić mu zdjęcia trzeba się nieźle namęczyć :) (Magda podziwiam!). Jest bardzo wesołym i uśmiechniętym dzieckiem, zachowuje się jak zdrowy 3 latek, tak samo chce się bawić, biegać... Tak samo jak każde zdrowe dziecko potrafi też "tupnąć nóżką" :)
Jest po prostu niesamowity! Tego nie da się opisać! To trzeba zobaczyć!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz